
Nooooo tyle Hive Poweru to jeszcze nie miałem! 120 tysięcy. Niby sukces, ale jeśli popatrzeć na wartość konta w USD to... niestety dawno nie było tak nisko. Jedyny plus obecnej sytuacji cenowej jest taki, że jakoś szybciej tego HP przybywa. 5K zrobiłem w 2 miesiące. Kiedyś zajęłoby to znacznie dłużej.
Od samego początku publikuję niezależnie od ceny i tego się trzymam. Aktualne niecałe 7 centów w zasadzie nie ma dla mnie większego znaczenia, bo cały rynek leży i kwiczy. Minorowe nastroje dało się odczuć np. na spotkaniu Zondy w KBK. Ludzie kupili ich token i są w czarnej dziurze, bo spadł o wiele bardziej niż HIVE. Taki mamy klimat.
O ile jednak cena HIVE mnie nie martwi, o tyle działanie blockchainu już tak. Przede wszystkim okazało się ostatnio, że HBD jako stablecoin niezbyt się sprawdza, bo żeby zamienić HBD na 100$ muszę ich wydać często o 10% więcej. W momencie pisania tego wpisu szwankuje Ecency. Autovote w ogóle nie działa. Nie żebym był jakimś wielkim fanem tego rozwiązania, ale mimo wszystko sypiące się narzędzia nie są najlepszym sygnałem. Jakiś czas temu ktoś niezbyt związany z Hive powiedział: skoro wszystko działa, to cena nie powinna mieć znaczenia. No tylko, że im niżej spadamy, tym - takie mam wrażenie - częściej się zdarza, że coś nie działa.
Tymczasem kolejny przystanek: 130K HP. W obecnym tempie dobiję tam pewno na 11. rocznicę otwarcia Królestwa, czyli pod koniec czerwca. Zobaczymy czy się uda...
PS. Co ciekawe, w grudniu ze 115K zajmowałem wyższą pozycję w rankingu niż obecnie ze 120K. Zdaje się więc, że co najmniej kilka osób skorzystało z przeceny...
