
Maciej Siembieda konsekwentnie dostarcza mocnych wrażeń. Jest dobrze znanym autorem, głównie za sprawą serii z Jakubem Kanią – niestrudzonym śledczym z IPN – oraz "Greckiej trylogii". Jego powieści charakteryzuje doskonałe połączenie wątków współczesnych z wydarzeniami z przeszłości, które rzecz jasna miały wpływ na bohaterów i bieg wydarzeń.
Siembieda, znany z łączenia fikcji z prawdą historyczną, tym razem sięga po historie zasłyszane w dzieciństwie, rodzinne legendy i mroczne sekrety regionu, który nazywa "polską Sycylią". To powieść, w której reportażowa dokładność ustępuje miejsca gęstej, niemal mistycznej atmosferze wiejskiej sagi. Tutaj prawo stanowi silniejszy, a sprawiedliwość wymierza się samemu. "Gołoborze" to powrót autora w rodzinne strony – w mroczne Góry Świętokrzyskie.
Zarys Fabuły: Vendetta twarda jak głazy
Akcja "Gołoborza" rozgrywa się we wsi Grabin, u podnóża Łysej Góry, i ma swój początek w styczniu 1863 roku – w trakcie powstania styczniowego. Choć konflikt między Kończakami a Cebrzynami ma znacznie dłuższą historię. Co ciekawe, na potrzeby powieści autor wykorzystał historię swojego przodka, który to, podobnie jak książkowy Tomasz Kończak, został okaleczony przez carskich Kozaków.
Osią fabuły jest bezwzględna wojna dwóch rodów: Kończaków i Cebrzynów. To konflikt, który zaczął się od zdrady i krwi, a z czasem stał się "świętą wojną", dziedziczoną z ojca na syna niczym majątek. W Grabinie panuje specyficzna omerta – zmowa milczenia. Nikt nie donosi władzom (czy to carskim, czy komunistycznym, czy policji III RP), bo sprawy załatwia się tutaj "we własnym gronie", zazwyczaj za pomocą noża lub siekiery.
To opowieść o vendecie, która nie ma terminu ważności. Siembieda kreśli obraz społeczności zamkniętej, twardej jak tytułowe gołoborze, gdzie honor jest ważniejszy niż życie, a nienawiść jest paliwem napędzającym kolejne pokolenia. Losy bohaterów splatają się z najważniejszymi wydarzeniami historycznymi: odzyskaniem niepodległości, wybuchem kolejnej wojny, walkami partyzanckimi w Górach Świętokrzyskich czy rządami komunistów po II wojnie światowej.
W tym dusznym klimacie dochodzi do tragedii, gdy młodzi przedstawiciele zwaśnionych rodów: Jadźka Kończakowa i Stefan Cebrzyna zakochują się w sobie, tworząc lokalną, brutalną wersję "Romea i Julii".
Bohaterowie Powieści: Społeczność przesiąknięta złem
W tej powieści nie ma jednego, kryształowego bohatera, któremu można od początku do końca kibicować. Bohaterem jest tutaj cała społeczność, przesiąknięta złem i tradycją zemsty.
- Stefan Cebrzyna: Postać tragiczna. Chłopak, który próbuje wyrwać się z zaklętego kręgu nienawiści, zakochując się w dziewczynie z wrogiego klanu. Jego losy pokazują, że w Grabinie przed przeznaczeniem (i rodziną) nie da się uciec.
- Jadźka Kończakowa: Ukochana Stefana. Jej historia to serce emocjonalne powieści – dramatyczna, bolesna i pozbawiona happy endu, jakiego moglibyśmy oczekiwać w lżejszej literaturze.
- Bohater zbiorowy (Mieszkańcy Grabina): To galeria niesamowitych, często przerażających postaci inspirowanych prawdziwymi ludźmi. Znajdziemy tu człowieka, który latami uczył się stolarstwa tylko po to, by zrobić trumnę dla swojej ofiary, czy byłego więźnia Sonderkommando, który po powrocie z obozu zajmuje się przygotowywaniem zwłok do pochówku w sposób, który mrozi krew w żyłach (jego historia z zamianą ubrań dwóch staruszków jest makabryczna).
Podsumowanie
"Gołoborze" to wstrząsająca saga o tym, jak nienawiść potrafi zniszczyć wszystko, co piękne, i jak trudno jest przerwać łańcuch zła, który ktoś ukuł dawno temu. Oczywiście opisane w książce dwie zwaśnione rodziny są fikcją literacką, a ich historia jest głównie wytworem wyobraźni autora, ale kilka postaci z rodu Kończaków ma swój pierwowzór w rzeczywistych osobach (wspomniany już ślepy Tomasz, Jadźka czy jej brat Antek). Co ważne, zbrodnie przywołane w powieści wydarzyły się naprawdę.
O tym, jak wiele w tej książce jest prawdy i osobistych wspomnień autora, możesz posłuchać w tej rozmowie: Wywiad z Maciejem Siembiedą o "Gołoborzu"

W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.