
Jak to często bywa w moim przypadku, przez przypadek trafiłem na trylogię Arkady'ego Saulskiego. Opis wydał się zachęcający, dlatego sięgnąłem po "Gaijina", czyli pierwszą część cyklu, której głównym bohaterem jest Karol Hotaro. Od pierwszych stron przekonałem się, że mam do czynienia z bardzo dobrą powieścią sensacyjną. "Gaijin" to brutalne i dynamiczne otwarcie trylogii, które rzuca czytelnika w sam środek krwawej wojny o wpływy na szczytach władzy w całym regionie Dalekiego Wschodu. Arkady Saulski serwuje nam czysty sensacyjny thriller ubrany w japońskie szaty, w którym honor ściera się z bezwzględnością, a tradycja z nowoczesnością.
Kto to jest Arkady Saulski?
Arkady Saulski to jeden z najbardziej płodnych i charakterystycznych polskich pisarzy specjalizujących się w szeroko pojętej fantastyce i literaturze sensacyjnej. Jego znakiem rozpoznawczym jest absolutna fascynacja Japonią. Saulski przez lata dał się poznać jako autor military science-fiction (m.in. seria "Stalowy Szczur") oraz powieści osadzonych w realiach feudalnej Japonii (np. "Droga Samuraja"). Jego styl cechuje się dużą dynamiką, plastycznymi i często brutalnymi opisami walk oraz głęboką (choć czasem popkulturową) znajomością japońskich realiów, mitologii i kultury.
Zarys Fabuły
Akcja powieści "Gaijin" rozgrywa się współcześnie. Tytuł doskonale oddaje pozycję, w jakiej znalazł się główny bohater. "Gaijin" (z japońskiego – obcy, cudzoziemiec) Karol Hotaro jest pół Polakiem, pół Japończykiem, byłym komandosem duńskiej jednostki specjalnej, a po odejściu ze służby – najemnikiem. Jest specjalistą od spraw beznadziejnych i ratowania ludzi, których nikt inny nie chce ratować.
Poznajemy go w trakcie ekstrakcji porwanej japońskiej dziewczynki z wrogiego terytorium Korei Północnej. Nie dane mu było długo celebrować udanej akcji, bo w Tokio czekało na niego kolejne zadanie. Żona porwanego biznesmena Junji Shimazu prosi go o pomoc w uwolnieniu męża – to misja, z którą tylko Hotaro może sobie poradzić.
Szybko okazuje się, że za porwaniem biznesmena stoi ktoś, kto nie zrobił tego dla okupu. Hotaro i jego towarzysze zostają wciągnięci w sam środek bezwzględnej gry. Trop prowadzi do Bankoku, gdzie przenosi się akcja powieści, a w tym czasie w Tokio rozpoczyna się sukcesja po nieobecnym biznesmenie. Autor doskonale buduje wielowątkową intrygę, w której mieszają się interesy potężnych korporacji, azjatycka geopolityka i działalność tajnych służb.
Bohaterowie Powieści
Karolowi Hotaro w poszukiwaniach Junji Shimazu towarzyszą sprawdzeni w boju przyjaciele, których losy splotły się wcześniej w Ukrainie, gdzie walczyli w międzynarodowym legionie:
- Makoto Saito – weteran japońskich wojsk specjalnych Tokushusakusengun lub SOG (od Special Operations Group, jak określali ich anglojęzyczni sojusznicy). Jest jednym z najbliższych przyjaciół Hotaro.
- Wołodymyr "Kozak" Załużny – Ukrainiec skierowany przez swój rząd do wykonywania specjalnych zadań na Dalekim Wschodzie. Do jego zadań należało między innymi tropienie i eliminacja rosyjskich zbrodniarzy wojennych, którzy szukali azylu w Tajlandii.
- Willy Wingham – weteran brytyjskiego SAS, który do Ukrainy trafił, formalnie biorąc urlop ze służby. Służył w tym samym międzynarodowym legionie, co Hotaro, Saito i Załużny.
Podsumowując, "Gaijin" to czysta, niczym nieskrępowana akcja. To "męskie kino" w formie książki, idealne dla fanów thrillerów, powieści szpiegowskich i każdego, kto szuka w literaturze przede wszystkim dynamicznej akcji. To mocne otwarcie trylogii, które nie bierze jeńców.

W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.