Z Nemesisem to wogóle jest ciekawa historia.
Modele trafiły do mnie zupełnie przypadkiem. Kolega ma kolegę, który ma kolegę, który chciałby mieć pomalowane ludziki do planszówki. No to myk - dawaj je na warsztat ;)
Niby podchodziłem do samej gry jak pies do jeża bo tytuł mega nahajpowany a niby taki Alien z innymi alienami.

Jednak jak już dostałem te modele do rąk okazało się, że to kawał solindego druku 3d odlanego później w jednej z setek Chińskich odlewni. Zastrzeżeń brak, wszystkie linie podziału dało się łatwo zlikwidować. Nie musiałem ich też myć przed malowaniem, modele były matowe i przyjemnie pieściły receptory na moich paluchach :D

Ale gra to nie tylko kosmici. To także bohaterowie (albo straceńcy jak ktoś woli).



Generalnie daje mocne 4/6 za jakość modeli. Samej gry nie ocenię, bo nie miałem przyjemności grać ;)