O kurcze dawno mnie tu nie było- czas nadrobić zaległości. Pracy dużo więc i nazbierało się się sporo materiałów.
Dość pierdzielenia i przechodzę do konkretów. Na tapecie Warhammer 40k.
Death Guard jaki jest każdy (lub nie) wie. Zwykle malowani są na zgniło zielony, natomiast postanowiłem zachować przed herezyjny schemat malowania.
Typhus.
Model przekozacki, jednak duża ilość elementów do których ciężko dotrzeć pędzlem powoduje częste skoki ciśnienia.
Polecam malować na części- przed sklejaniem.
Ok. Fajnie wyszedł ;)

Skończyłem też oddział 7 (7 to święta liczba ich boga) Marines Zarazy.
Każdy model jest inny, nie ma ataku klonów. Petarda.
Polecam te modele każdemu amatorowi malowania ludzików, można ich pomalować łatwo i szybko. Przy prostych technikach efekt jest piorunujący. Prosi też mogą się pospuszczać nad tymi modelami.
Zdecydowane 5/5 jakości wykonania rzeźb. GJ Games Workshop.