
– Brawo, Burczyk! Brawo! Powiem Wam, że się nie spodziewałem po was takiego projektu. Zaskoczyliście mnie, tak, zaskoczyliście.
– Bardzo mi miło to słyszeć, panie prezydencie.
– Dostaniecie premię świąteczną, Burczyk! Dostaniecie, bo zasłużyliście!
Magister Burczyk rozmarzył się, na co to on nie przeznaczy tych obiecanych właśnie dwustu złotych, które otrzyma gdzieś w okolicach grudnia.
– Ale, ale… – wyrwał go z zamyślenia prezydent Lamparski. – Gdzie się podziewa ten wasz „inwestor”?
– Pan Jerzy? Powinien zaraz być. Zawsze się modnie spóźnia, tak dziesięć do dwudziestu minut.
– Cóż… zatem zaczekamy. Myślę, że warto Burczyk. Myślę, że warto…
– Wieża jest tego warta, panie prezydencie! Wieża Quistorpa.
– Już niedługo, Burczyk. Zapewne ten twój grubasek nie pozostawi dawnej nazwy i będzie chciał tam wcisnąć swoje nazwisko. A no właśnie, a powiedzcie mi proszę, jak on ma na nazwisko?
– On się nazywa…
Odpowiedź przerwał jednak piskliwy dźwięk, który rozległ się z głośniczka komórki.
– Przepraszam, panie prezydencie. To właśnie on dzwoni.
Burczyk odebrał, przywitał się kulturalnym „Panie Jureczku”, zapewnił, że oczywiście czekają i rozłączył się.
– Już jest… – rzucił nerwowo inżynier i wyprostował się.
Faktycznie, po upływie kilku minut na horyzoncie pojawiła się niewysoka, pękata postać, w nienagannie odprasowanym garniturze w białe paski. Gdy w końcu się odnalazł, dotarł do ruin wieży cały spocony i ciężko dychał.
– To już chyba nie na moje lata – wysapał ciężko, zbliżając się do samorządowców.
Prezydent i jego podwładny spojrzeli po sobie nerwowo.
– Ależ, panie Jureczku – pierwszy wystartował do gościa Lamparski. – Przecież dla takich jak my gentlemanów są dorożki! Witam serdecznie naszego inwestora!
– Prawda, panie prezydencie – odpowiedział pan Jerzy. – Tylko jak pod tę górę dorożką podjechać?
– Panie Jureczku..
https://pixabay.com/en/fantasy-castle-cloud-sky-tower-782001/
Posted from my blog with SteemPress : http://www.krasnal.ml/2019/02/13/wieza/